„Bartek” | Pamięci Żołnierzy Wyklętych

„Bartek”

Zajęcie Wisły przez żołnierzy „Bartka”

Defilada Zgrupowania „Bartka” z VII Okręgu NSZ 3 maja 1946 roku w Wiśle

Na dzień 3 maja 1946 roku Henryk Flame „Bartek” zarządził dla wszystkich podległych mu oddziałów wchodzących w skład VII Okręgu NSZ wielką koncentrację w „kwaterze głównej” podległego mu zgrupowania, na Baraniej Górze. Antoni Biegun „Sztubak” relacjonuje:

„Pamiętam, że poranek owego dnia był przepiękny, słoneczny. Biwakowaliśmy od kilku dni w Masywie Baraniej. Z początku nie wiedzieliśmy, jaki jest cel zlotu. Dopiero po porannym apelu 3 maja „Bartek” zarządził natychmiastowy wymarsz wszystkich oddziałów w kierunku Wisły.

– Zamanifestujemy naszą wolę służenia Ojczyźnie w dniu Święta Królowej Polski! – powiedział”.

Około godziny 15.00, po uroczystym obiedzie, poszczególne grupy leśne zaczęły schodzić z gór.

„Sztubak” relacjonuje dalej:

„Ruszyły oddziały za oddziałami, partyzanci „odstawieni” jak na paradę: w mundurach, z przypiętymi orzełkami na mieczu, z ryngrafami z Matką Boską. Wszyscy podnieceni, lecz zdyscyplinowani. Mój oddział, liczący sześćdziesięciu-siedemdziesięciu żołnierzy, jako najlepiej uzbrojony (14 karabinów maszynowych) otrzymał polecenie ubezpieczenie pochodu częścią żołnierzy pod moim bezpośrednim dowództwem.

› Czytaj więcej

Tagi: , , , , ,

65 lat po mordzie na żołnierzach „Bartka”…

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/20/HenrykFlame2.jpg

Henryk Flame, zdjęcie wykonane po amnestii w 1947

65 lat temu komuniści zamordowali 167 żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych z oddziału Henryka Flamego „Bartka”. Z ustaleń IPN wynika, że UB dokonało mordu w pierwszej dekadzie września 1946 roku.

Oddział kapitana Flamego był największą grupą zbrojną podziemia antykomunistycznego na Górnym Śląsku i w Beskidach. Liczył około 400 uzbrojonych żołnierzy. Rzecznik żywieckiego magistratu Tomasz Terteka poinformował, że rocznica zostanie upamiętniona podczas uroczystości, które zaplanowano na 19 września. Wówczas w intencji „żołnierzy wyklętych” odprawiona zostanie msza święta w kościele Świętego Krzyża w Żywcu. Pod wzniesionym w 2006 r. monumentem upamiętniającym żołnierzy „Bartka” zostaną złożone kwiaty i oddany hołd zgładzonym.

Oddział „Bartka” stoczył wiele walk z UB i Korpusem Bezpieczeństwa Wojskowego. Najgłośniejszą akcją NSZ było zajęcie 3 maja 1946 r. Wisły w Beskidach. Funkcjonariusze MO i UB byli tak zaskoczeni i przestraszeni, że zabarykadowali się na posterunkach. Oddział „Bartka” przeprowadził w centrum miasta dwugodzinną defiladę. W lipcu 1946 r. do oddziału przeniknęli agenci bezpieki. Podając się za przedstawicieli sztabu Obszaru Zachodniego NSZ zorganizowali fikcyjny przerzut części zgrupowania na ziemie zachodnie, skąd żołnierze rzekomo mieli trafić do amerykańskiej strefy okupacyjnej. Ostatni raz oddział widziano w 1946 r. w Szczyrku, a później w okolicy Baraniej Góry. W trzech kolejnych transportach ciężarówkami ze Szczyrku i Wisły zostało wywiezionych w rejon Opolszczyzny 167 uzbrojonych żołnierzy NSZ. Żaden z nich nie wrócił, ani też nie dotarł na Zachód. Według ustaleń naukowców z Instytutu Pamięci Narodowej żołnierzy „Bartka” zamordowano w lasach w okolicach wsi Barut lub w Łambinowicach. Zbrodnia, popełniona w pierwszej dekadzie września 1946 r., była szczegółowo zaplanowana przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego. Decyzję o niej podjął osobiście wiceminister MBP Roman Romkowski. Plan nosił kryptonim „Lawina”. Akcją dowodził płk Henryk Wendrowski, były oficer AK, który zdradził i związał się z organami bezpieczeństwa komunistycznej władzy. Część żołnierzy NSZ prawdopodobnie została rozstrzelana przez Sowietów. Ubecy zabezpieczali wówczas teren kaźni. Kolejną grupę żołnierzy „Bartka” umieszczono w zaminowanym baraku, który wysadzono w powietrze.

Dowódca Henryk Flame ujawnił się 11 marca 1947 r. w Cieszynie po ogłoszeniu amnestii. 1 grudnia 1947 został zamordowany przez milicjanta Rudolfa Dadaka w Zabrzegu koło Czechowic-Dziedzic.

Autor: Marek Nowicki/PAP

Tagi: , , ,

poniedziałek, Wrzesień 5th, 2011 Aktualności, Walka o wolność Brak komentarzy