Recenzja książki – Jeden z wyklętych Zygmunt Szendzielarz „Łupaszko” (1910-1951)

Z racji, iż kilka dni temu, a dokładniej 8 lutego przypadła 59 rocznica stracenia bohaterskiego mjr. Szendzielarza postanowiłem przedstawić Państwu świetną publikację autorstwa Jana Kozłowskiego dotyczącą sylwetki Żołnierza Wyklętego przez komunistyczne władze. Jest ona biografią jednego z najsłynniejszych żołnierzy podziemia antykomunistycznego – słynnego dowódcy 5 Wileńskiej Brygady AK skazanego na aż osiemnastokrotną karę śmierci! Pamięć o nim i jemu podobnych była wymazywana przez całe dekady PRL-u.
Książka została wydana przez Oficynę Wydawniczą Rytm.
Wydanie: 1
Rok wydania: 2007
Oprawa: twarda, foliowana
Format: 172×248 mm
s. 224
„Hades”
Zygmunt Szendzielarz, znany bardziej jako „Łupaszko” to postać bardzo kontrowersyjna.
Urodzony w 1910 roku w Stryju (potem rodzina przeniosła się do Wilna) i wychowany w domu o żołnierskiej tradycji. W 1931 roku trafił do szkoły Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej. Następnie, idąc za przykładem brata ukończył w 1934 r. Szkołę Podchorążych Kawalerii przy Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu i trafił do 4 pułku Ułanów Zaniemeńskich. Tu został mianowany dowódcą plutonu, potem zaś zaczęły się następne awanse.
W chwili wybuchu wojny porucznik Zygmunt Szendzielarz kierował 2 szwadronem 4 pułku Ułanów Zaniemeńskich, pod dowództwem ppłk Ludomira Wysockiego. Pułk ten wchodził w skład Północnego Zgrupowania Odwodowej Armii „Prusy”.

mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszko"
Po klęsce Kampanii Wrześniowej wstąpił do Związku Walki Zbrojnej na terenie Wilna, zaś już w 1943 został dowódcą 5 Wileńskiej Brygady AK. Przybierając pseudonim „Łupaszko” rozpoczął budowę najliczniejszej i najsilniejszej brygady na Wileńszczyźnie, wprowadzając nowoczesną taktykę działania samodzielnymi szwadronami. Za swoje działania został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari.
Liczba akcji przeprowadzonych przez tzw. „Brygadę Śmierci” w latach 1943-1944 wyniosła 46, zaś w samym roku 1945 aż 71. W trakcie walk brygada Zygmunta Szendzielarza nie tylko walczyła z okupantem niemieckim i oddziałami litewskimi, ale doświadczyła także walk z partyzantką sowiecką. Mimo prób obustronnych rozmów (Syrowatka 14 XII 1943) i pozornego porozumienia o wzajemnej nieagresji, Sowieci od samego początku dążyli do zgładzenia jednostek AK. Zdradzieckie próby ataku Sowietów na 5 brygadę (2 II 1944 wieś Radziusze) i kolejne sukcesy „Łupaszki” sprawiły, że uczynił sobie w Armii Czerwonej zajadłego wroga. Agenci NKWD wyznaczyli nawet nagrodę za głowę Szendzielarza. Jego brak zaufania do Armii Czerwonej sprawił, że nie wziął udziału w Operacji „Ostra Brama”, w myśl której oddziały AK miały wyjść z ukrycia i zająć Wilno.
Kiedy w 1944 roku doszło do aresztowań oficerów sztabu i dowódców polowych Wileńskiego Okręgu AK przez NKWD, Zygmunt Szendzielarz powziął decyzję pozostania w partyzantce i bezwzględnej walki z oddziałami sowieckimi. Szwadrony „Łupaszki” rozpoczęły akcje niszczące struktury nowej władzy, dając zarazem znać o kontynuacji walki przez Polskie podziemie, o Polskę „naprawdę demokratyczną”.
Mimo rozkazu o demobilizacji, awansowany na majora „Łupaszko” odtworzył 5 a następnie 6 Wileńskie Brygady Partyzanckie działające w pasie od Podlasia, poprzez Białostocczyznę, Warmię i Mazury do Pomorza. Jego oddziały w latach 1945-1948 rozbiły około 60 posterunków MO, kilka placówek UBP i posterunków SOK, a także kilkanaście placówek Armii Czerwonej. Zlikwidowano około 200 funkcjonariuszy i oficerów NKWD, UBP, MO i Armii Czerwonej.
20 listopada 1950 r., major Zygmunt Szendzielarz został ujęty przez UB został skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie na osiemnastokrotną karę śmierci. Wyrok wykonano 8 lutego 1951 r. w wiezieniu mokotowskim.
Publikacja, która trafia do naszych rąk wnosi nieco światła do zawiłego życiorysu Zygmunta Szendzielarza. Nazywany przez władze PRL „zbrodniarzem” i „terrorystą”, w literaturze zaś przedstawiany jako „herszt reakcyjnych bandytów, zdrajca Ojczyzny i szpieg imperialistycznego wywiadu”, „Łupaszka” zostaje pokazany w zupełnie innym świetle. Jest przede wszystkim żołnierzem, który poprzysiągł wierność własnej Ojczyźnie, tej wolnej i niezawisłej i na tym polu broni swego kraju, ponieważ jest to jedyny sposób jaki zna. Od samego początku toczy walkę z Sowietami, nie ufając wszelkim próbom sojuszy. Szendzielarz jest pokazany jako doskonały żołnierz, genialny strateg wojskowy, twórca nowoczesnej metody działania samodzielnymi szwadronami. Posiada także silną charyzmę, która sprawia, iż jego podkomendni bezwzględnie ufają swemu dowódcy. W swojej walce „Łupaszko” urasta dziś do symbolu patrioty, prawdziwego Polaka, który wydaje wojnę obu totalitaryzmom – nazistowskiej Rzeszy i stalinowskiej Rosji.
Owa wojna „Łupaszki” jest przedstawiona przez autora w dość specyficznym świetle. Szendzielarz urasta w pracy do miana człowieka nieskazitelnego, ideału żołnierza. Nawet tzw. „konflikt bratobójczy”, kiedy „Brygada Śmierci” walczyła z jednostkami LWP znajduje usprawiedliwienie u samego „Łupaszki”. Jest to rzeczywiście temat trudny. Z jednej strony Zygmunt Szendzielarz toczył walkę z organami władzy komunistycznej, z drugiej jednak, trudno powiedzieć, czy przeciętny szeregowy żołnierz LWP identyfikował się z nowym ustrojem, czy też podjął się jedynej pracy jaką zna, by utrzymać swą rodzinę. Autor książki zwraca uwagę na ten aspekt, stara się wyjaśnić postępowanie „Łupaszki”.
Czego brakuje w książce? Tworząc szeroko rozumiany rys biograficzny, autor zbyt wiele miejsca poświęcił działalności „Łupaszki” jako oficera AK, a także historii partyzanckich formacji wojskowych. Niestety brak przedstawienia Szendzielarza jako człowieka. Poza krótkim rozdziałem pierwszym, gdzie mowa o pochodzeniu „Łupaszki”, i kilkoma wzmiankami kolegów na temat przełożonego, nie wiemy nic. Niedobór takich informacji można tylko tłumaczyć brakiem odpowiednich źródeł.
Co najlepsze? Historiografia polska dopiero nieśmiało zaczyna zajmować się okresem pierwszych lat PRL’u oraz całością zagadnień dotyczących stosunków między AK i Armią Czerwoną. Zaś zdecydowanie najmniej publikacji dotyczy spraw okręgu wileńskiego podczas wojny. Pod tym względem omawiana pozycja stanowi doskonałe źródło informacji, na temat działań polskich oddziałów, ich organizacji, oraz akcji jakie przypadły im w udziale. Doskonale została zobrazowana sytuacja zaistniała w granicach byłej RP przed wejściem Armii Czerwonej. Panika oddziałów niemieckich, prowadziła nawet do prób porozumienia z AK, by walczyć ze „wspólnym wrogiem”. Ponadto pan Patryk Kozłowski wyczerpująco opisuje jakim sposobem doszło do uwięzienia „Łupaszki” (plan „X”), rozprawę i ostatnie chwile jego życia. Na uwagę zasługuje także ostatni podrozdział, gdzie autor stara się ustosunkować do powojennej literatury, rozwiać nieprawdziwe sądy na temat Zygmunta Szendzielarza.
Jan Kozłowski bardzo się napracował, sięgając do wielu doskonałych źródeł. Aby zapewnić sobie obiektywne podejście, zweryfikował dane z Centralnego Archiwum Wojskowego, porównując je z materiałami IPN oraz publikacjami książkowymi spoza granic kraju. Opis wzbogacił także kilkoma zdjęciami „Łupaszki” z okresu partyzantki oraz kopiami kilku ważnych dokumentów, między innymi rozkazów dla oddziałów AK.
Jest to pozycja godna polecenia. Zachęcam do poznania losów tego wspaniałego człowieka, jakim Zygmunt Szendzielarz bezspornie był.
Recenzja pozyskana za pośrednictwem serwisów: HistMag i www.historiatwiss.republika.pl
Autor artykułu: Bartosz „Dark Raven” Dołkowski








