93. rocznica urodzin kpt. Kazimierza Kamieńskiego ps. „Gryf”, „Huzar”
Uczestnik kampanii wrześniowej, adiutanta Komendy Obwodu ZWZ-AK Wysokie Mazowieckie, szef samoobrony Obwodu AK – AKO – WiN Obwodu Wysokie Mazowieckie, dowódca oddziału partyzanckiego, ostatni komendant 6 Wileńskiej Brygady AK, porucznik AK, kapitan WiN.
Urodził się 8 I 1919 r. we wsi Markowo Wólka gm. Piekuty pow. Wysokie Mazowieckie, w rodzinie pochodzenia drobnoszlacheckiego (jego ojciec posiadał duże gospodarstwo i jednocześnie pełnił funkcję wójta tej wioski). Ukończył Gimnazjum Handlowe w Wysokiem Mazowieckiem. Następnie jako prymus ukończył 10-miesięczną szkołę podchorążych rezerwy kawalerii, po czym skierowany został do Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu. Szkolenie zakończył uzyskując stopień kaprala podchorążego rezerwy kawalerii. Otrzymał przydział do 9 pułku strzelców konnych (Dywizjon Osowiec). W szeregach tej jednostki wziął udział w wojnie obronnej 1939 r., przechodząc jej cały szlak bojowy. Brał udział m.in. w walkach na pograniczu z Prusami Wschodnimi, oraz w dalszych działaniach odwrotowych – aż po Lubelszczyznę. Po dołączeniu do Grupy Operacyjnej „Polesie” uczestniczył w ostatnich bitwach Września w rejonie Kocka jako konny łącznik pomiędzy dowódcą 9 psk i dowódcą GO „Polesie” (podczas tej służby zabito pod nim cztery konie, on sam odniósł tylko lekkie kontuzje). Dostał się do niewoli niemieckiej, z której od razu zbiegł, jeszcze październiku 1939 r., i powrócił w rodzinne strony, na teren okupacji sowieckiej. W konspiracji pracował od pierwszych tygodni 1939 r., początkowo w lokalnej organizacji Podlaski Batalion Śmierci. Zaprzysiężony w ZWZ-AK od maja 1940 r. Ścigany przez NKWD, w 1940 r. znajdując się w sytuacji przymusowej zabił dwóch funkcjonariuszy usiłują-cych go aresztować. W okresie okupacji niemieckiej pełnił różne funkcje dowódcze w Komendzie Obwodu ZWZ-AK Wysokie Mazowieckie – pod pseud. „Gryf” (m.in. dowódcy plutonu terenowego, szefa uzbrojenia i adiutanta Komendy Obwodu). Uczestniczył w akcjach zbrojnych, m.in. w czerwcu 1943 r. w walce pod Lizą, w akcji pod Szepietowem w maju 1944 r., w czerwcu 1944 r. w akcji na bagnie Podosie (likwidacja bandy komunistyczno – rabunkowej) i w akcji „Burza” w lipcu 1944 r. Wiosną 1944 r. dołączył do lotnego oddziału Kedywu Obwodu Wysokie Mazowieckie dowodzonego wówczas przez ppor. Romana Ostrowskiego „Wichra”. 2 XI 1943 r. został awansowany do stopnia podporucznika, zaś 1 VI 1945 r. porucznika.
Po lipcu 1944 r. objął szefostwo samoobrony Obwodu AK – AKO – WiN Obwodu Wysokie Mazowieckie. Działalność „po wyzwoleniu” rozpoczął późną jesienią 1944 r. z przydzielonym przez Komendanta Obwodu czteroosobowym patrolem. Po kilku miesiącach miał już spory oddział partyzancki w sile plutonu (podlegały mu też 4 rejonowe grupy dyspozycyjne i partyzanckie). Wykonał kilkadziesiąt akcji przeciw UBP, KBW, NKWD i ich agenturze. W organizacji WiN przedstawiony został do awansu na kapitana (30 IV 1946 r.). Za męstwo i zasługi został odznaczony Krzyżem Walecznych. W okresie amnestii lutowej 1947 r. dowodzony przez niego oddział został rozformowany, zaś większość żołnierzy ujawniła się. Sam „Huzar” nadal ukrywał się. Wkrótce wokół niego ponownie skupiła się grupa byłych żołnierzy AK – WiN ściganych przez UBP i zagrożonych aresztowaniem, co pozwoliło na odbudowę oddziału partyzanckiego. W maju 1947 r. podporządkował się wraz z nim por./kpt. Władysławowi Łukasiukowi „Młotowi”, zaś dowodzona przez niego grupa weszła na zasadach autonomicznych w skład 6 Brygady Wileńskiej. Po śmierci „Młota” w czerwcu 1949 r. objął komendę nad pozostającymi w polu patrolami 6 Brygady Wileńskiej. O poparciu jakim cieszył się wśród mieszkańców Podlasia świadczy fakt, że utrzymał się w polu niemal do końca 1952 r. W wyniku prowokacji przygotowanej przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego – związanej ze sprawą tzw. V Komendy WiN – został zwabiony podstępnie do Warszawy i tam 27 X 1952 r. aresztowany. Został skazany 24 X 1953 r. na karę śmierci przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie w procesie pokazowym na sesji wyjazdowej w Łapach i stracony (miejsce pochówku pozostaje do dziś nieznane).
„Bestie” w Nidzicy i w Warce
„Bestie. Nieukarani mordercy Polaków. Reporterskie śledztwo o ludziach, którzy w czasach komunizmu mordowali polskich patriotów, za co nigdy nie zostali ukarani” – kolejne spotkania z Tadeuszem M. Płużańskim. Autor w tym tygodniu zawita do Nidzicy i Warki.
Praca Tadeusza M. Płużańskiego jest gigantycznym kompendium wiedzy o terrorze komunistycznym w latach powojennych, o próbach oddania sądowej sprawiedliwości oprawcom po 1989 roku, oraz o trudnej drodze prawdy o tamtych czasach do szerszej świadomości Polaków w III RP – pisze we wstępie do książki „Bestie. Mordercy Polaków” Jerzy Zalewski, reżyser, producent filmowy, autor m. in. filmów „Obywatel poeta” (o Zbigniewie Herbercie), „Tata Kazika” (o Stanisławie Staszewskim), czy ostatnio „Elegia na śmierć „Roja” (o żołnierzu wyklętym Mieczysławie Dziemieszkiewiczu).
- Zastanawiać może tytuł książki – „Bestie. Mordercy Polaków” – jednoznaczny i „prosto z mostu”. Jakże jednak nie eksponować tej jednoznacznej oceny, skoro na przykład jeszcze w 1999 roku prezydent Kwaśniewski odznaczył Supruniuka, kata Rzeszowszczyzny, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, a w roku 2003 Krzyżem Oficerskim tego orderu jeszcze innego komunistycznego oprawcę? Jak widać w III RP odróżnienie kata od osoby zasłużonej dla Polski nie jest wcale oczywiste – pisze dalej w swojej recenzji Zalewski. – Kolejne rozdziały książki zbudowane są najczęściej wokół postaci najbardziej „zasłużonych” utrwalaczy władzy ludowej. To oficerowie śledczy UB, sędziowie wydający wyroki śmierci, prokuratorzy. Autor, jak pisze we wstępie, nie przedstawia ich portretów, by ich „zrozumieć”, czy przeniknąć ich motywy, gdyż to prawo oprawcom nie przysługuje. Po prostu wymierza im historyczną sprawiedliwość, bo sprawiedliwości sądowej, z powodu śmierci winowajców lub opieszałego działania sądów III RP wymierzyć się w większości nie udało. Ale i przeprowadzone do końca procesy rzetelnie opisuje.
Najbliższe spotkania z Tadeuszem M. Płużańskim:
- Nidzica – 8 grudnia, g. 18, Hotel „Kamiński”, Pl. Wolności 4.
Spotkanie uświetni swoimi piosenkami bard Paweł Piekarczyk.
- Warka – 9 grudnia, g. 18, Centrum Sportu i Rekreacji, ul. Warszawska 45
Serdecznie zapraszamy!
źródło: http://www.facebook.com/events/277819252252109/
Zapal znicz bohaterom!
„A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym, co służą ojczyźnie. Wątpić nie potrzeba,
Że co im zazdrość ujmie. Bóg nagradzać będzie,
A cnota kiedykolwiek miejsce swe osiędzie.”
Jan Kochanowski
Przez całe lata PRL-u nazywano ich „zaplutymi karłami reakcji”, a wszystkie niepodległościowe organizacje, do których należeli określano jako „faszystów”, czy „bandy reakcyjne z pod znaku NSZ”. W zamian za ofiarną walkę w obronie wartości jaką była Niepodległość Ojczyzny wielu z Nich poległo z bronią w ręku, innych zamęczono w więzieniach ciągłymi przesłuchaniami i torturami, a jeszcze inni po okrutnych śledztwach przechodzili pokazowe procesy, które były kpiną z wymiaru sprawiedliwości, a wyrok których był oczywisty – natychmiastowo wykonywano kary śmierci. Jedynie nielicznym udało się przetrwać stalinowski reżim, aby żyć dalej przez długie dekady Polski Ludowej z piętnem „reakcyjnego bandyty”. Zaledwie garstka z Nich dożyła tzw. odwilży i ustawy honorującej ich wieloletnie zmagania w szeregach SZP, ZWZ, AK, DSZ, ROAK, NWZ, NSZ, SN, i WiN z oboma okupantami. Dożyli oni również dużej liczby rewizji nadzwyczajnych od wyroków śmierci, które otrzymali ich dowódcy i towarzysze partyzanckiej doli i niedoli… a tych trzeba przynajmniej przypomnieć!
Główny problem w stawianiu zniczy na grobach Żołnierzy Wyklętych jest taki, że wielu z Nich nie ma nawet własnego grobu. Dla funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego żołnierze podziemia niepodległościowego byli równie niebezpieczni po śmierci, gdyż miejsca złożenia Ich ciał mogłyby stać się miejscami patriotycznych manifestacji społeczeństwa. Wobec takich możliwości funkcjonariusze UB zamordowanych przez siebie żołnierzy podziemia chowali przeważnie nocą w nieznanych nikomu miejscach posiłkując się wapnem rozkładającym zwłoki. Tak było w przypadku wszystkich pochwyconych dowódców, których ze względów oczywistych dla realiów tamtej epoki, musieli się pozbyć.
Aby dać świadectwo pamięci wystarczy najprostszy gest – zapalenie znicza w miejscach związanych z tą krwawiącą kartą z historii Polski.
Ś.P.
Wam Wieczna Pamięć Cześć i Chwała
Chwała Bohaterom!
Cześć Ich Pamięci!
Koncert Andrzeja Kołakowskiego i Antoniego Kamińskiego w Lublinie
14 października · 19:00 – 21:00
Sala Akcji Katolickiej przy parafii pw. Świętej Rodziny w Lublinie
Towarzystwo Gimnastyczne Sokół w Lublinie serdecznie zaprasza na koncert znanego barda patriotycznego Andrzeja Kołakowskiego i młodego wykonawcę poezji śpiewanej Antoniego Kamińskiego, partnerami koncertu jest Krucjata – Młodzi w życiu publicznym i akcja Nie wstydzę się Jezusa!
Wstęp wolny!
WEŹ UDZIAŁ!
VI Rajd Szlakami Żołnierzy Wyklętych
mjr Józefa Kurasia „Orła” „Ognia”;
szlakiem 5 kompanii „SKAŁY”
Podhale – Beskid Wyspowy – Beskid Makowski ,
30 września – 2 października’2011
pod honorowym patronatem:
Zuzanny Kurtyki – Prezesa Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010
Kazimierza Paulo „Skała” – dowódcy 5 kompanii ZP „Błyskawica”
Zbigniewa Kuraś – syna mjr „Ognia”
› Czytaj więcej
Konferencja o PUBP w Kraśniku

W dniu 23 września 2011 r. Archiwum Państwowe w Lublinie Oddział w Kraśniku we współpracy ze Światowym Związkiem Żołnierzy Armii Krajowej oraz Katedrą Historii Najnowszej Instytutu Historii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego JP II pod patronatem Starosty Powiatu Kraśnickiego i Burmistrza Miasta Kraśnika organizują konferencję pt. Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Kraśniku – ludzie, fakty, źródła 1944-1956. Konferencji będa towarzyszyć: promocje książek: PUBP w Kraśniku i Wspomnienia „Morwy” żołnierza CC majora „Zapory” oraz wystawa Nadzieja… – walka o kościół Kraśnika Fabrycznego.
Program konferencji jest następujący:
12:00 – otwarcie konferencji
12:20 – prof. dr hab. Mirosłąw Piotrowski (KUL JP II)
Geneza aparatu bezpieczeństwa publicznego w Polsce12:40 – dr Jacek Romanek (IPN Oddział w Lublinie)
Powstanie Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Kraśniku. Rok pierwszy12:55 – dr Grzegorz Joniec (IPN Oddział w Lublinie
Ludzie kraśnickiej bezpieki. Portret zbiorowy13:10 – Artur Borzęcki (MBP w Krasnymstawie)
Rola Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w „zabezpieczeniu” referendum ludowego i kampanii wyborczej do Sejmu Ustawodawczego w powiecie kraśnickim
13:25 – Artur Piekarz (IPN Oddział w Lublinie)
Działalność grupy specjalnej „3/IV” – żandarmerii zgrupowania partyzanckiego mjr Hieronima Dekutowskiego „Zapory” (1946 – 1947)
13:40 – Krzysztof Kołodziejczyk (APL Oddział w Kraśniku)
Aparat bezpieczeństwa wobec duchowieństwa Kościoła katolickiego w powiecie kraśnickim w latach 1944-195213:55 – Daniel Piekaruś (IPN Oddział w Lublinie)
Zarys działalności Polskiej Partii Socjalistycznej w Kraśniku w latach 1944-1948
14:10 – Marian Pawełczak ps. „Morwa” (żołnierz zgrupowania mjr H. Dekutowskiego ps. „Zapory”)
Reminiscencje o kraśnickim aparacie bezpieczeństwa
14:30 – dyskusja, podsumowanie i zakończenie konferencji
Konferencja odbędzie się w budynku Archiwum Państwowego w Lublinie Oddział w Kraśniku, ul. Kard. Wyszyńskiego 2, Kraśnik.
Serdecznie zapraszamy!
„Żołnierze wyklęci” – wystawa w Toruniu
"Żołnierze wyklęci" to wystawa niezwykła. Oddaje ona hołd naszym bohaterom, którzy przeciwstawili się dyktatowi z Teheranu i Jałty, oddającemu Polskę pod jarzmo sowieckie. Walczyli z bronią w ręku, chociaż szanse na zwycięstwo były niewielkie. Cały świat, zmęczony sześcioletnimi zmaganiami wojennymi, pragnął żyć w pokoju. Nawet jeśli był to pokój za wszelką cenę. Nie było więc nadziei na radykalną zmianę konfiguracji międzynarodowej. Pozostawała walka z przeważającymi siłami zła. Żołnierze wyklęci tropieni, więzieni i mordowani przez polskich zauszników Stalina dali dowód największej miłości do Ojczyzny.
Przez długie lata komunistycznej dyktatury robiono jednak wszystko, żeby zatrzeć pamięć o Ich patriotyzmie. Wystawa "Żołnierze wyklęci" jest częścią procesu przywracania pamięci i osadzania tej ważniej części naszej historii w powszechnej świadomości społecznej. Autorem wystawy jest Adam Borowski, przed laty działacz Solidarności Podziemnej w Warszawie. "Żołnierzy wyklętych" możemy oglądać w Toruniu dzięki staraniom klubu "Szewska Pasja" oraz Oddziałowi Gdańskiemu Instytutu Pamięci Narodowej. Patronat nad wystawą objął Prezydent Torunia Michał Zaleski.
Gorąco zapraszam!
Profesor Wojciech Polak
Uroczyste otwarcie wystawy nastąpi 03.09.2011 roku o godzinie 15,00 na
Rynku Starego Miasta.
Otwarcie połączone będzie z koncertem Andrzeja Kołakowskiego oraz
projekcją filmu „Inka” jakie odbędą się w Sali Mieszczańskiej
Ratusza."

























